Szczęście pomogło, choć Polacy na to nie liczyli

Aleksander Czachorowski i Michał Korycki byli jedną z dwóch polskich par, które rywalizowały w czwartkowych kwalifikacjach do turnieju głównego VW Beach Pro Tour Futures Warsaw by ORLEN Termika. Biało-czerwoni wygrali pierwsze spotkanie, jednak w drugim lepsi okazali się przeciwnicy. Po przegranej Polacy przystąpili do losowania lucky looser i je wygrali, dołączając do stawki turnieju głównego. 

Polski duet Aleksander Czachorowski i Michał Korycki przystąpił do rywalizacji w turnieju VW Beach Pro Tour Futures Warsaw by ORLEN Termika, a jego cel był jasny. – Przyjechaliśmy po to, by wygrać turniej oraz po cenne doświadczenie. Zagranie w Beach Pro Tour Futures jest naprawdę fajną sprawą – powiedział młodszy z pary Aleksander Czachorowski

Mimo że Polscy siatkarze na co dzień nie grają w tym zestawieniu, to udało im się wygrać w tie-breaku pierwsze spotkanie. Wydawało się, że rywale mają ich w garści, jednak w ostatnich chwilach meczu to oni byli skuteczniejsi.

Wcześniej mieliśmy okazję zagrać w parze tylko akademickie mistrzostwa Polski. Na co dzień nie trenujemy razem. Wiedzieliśmy, że musimy pracować bardziej na naszych indywidualnych umiejętnościach niż w schemacie, w którym tworzymy zespół. Jako team mamy jeszcze za małe doświadczenie – powiedział Michał Korycki.

Drugi mecz polska para zakończyła już porażką w dwóch setach. Jak stwierdził doświadczony polski zawodnik, wpływ na wynik miała znajomość siebie nawzajem, a raczej jej brak.

Nie było takiej „czujki”. Nie znamy się na pamięć, jak na przykład z innymi partnerami, z którymi gramy na co dzień. Myślę, że to przesądziło. Nie było żadnego elementu, który by u nas wyraźnie kulał, by można było nas zganić – wspomniał Michał Korycki

Już przed meczem wiadomo było, że z turnieju głównego wypadli Hiszpanie, więc po całym dniu zmagań odbędzie się losowanie szczęśliwców, którzy mimo porażki w II rundzie, zagrają w piątek. – Fajnie byłoby zagrać. Jeśli się uda, będziemy bardzo szczęśliwi, ale nie nastawiamy się mocno, że tak się stanie – powiedział na gorąco Czachorowski.

Jak się okazało, polskiej drużynie dopisało szczęście i losowanie jej sprzyjało. Oznacza, to że Aleksandra Czachorowskiego i Michała Koryckiego kibice w Warszawie będą mogli oglądać również w turnieju głównym. W pierwszym meczu o 11:40 zagrają z Łotyszami.

Sponsorem tytularnym wydarzenia jest ORLEN Termika.